
W Sobotę 7 grudnia zawitali do naszej kniei myśliwi ze Świdnicy. Po odprawie w siedzibie koła pod przewodnictwem podłowczego Radka ruszyliśmy na wspólne łowy. Zaczęliśmy od Jedlinek, gdzie przywitała nas ponowa.
Pierwszy miot okazał się owocny, tuż po tym jak naganka ruszyła, na linię przy stanowisku kol. Tomasza seniora defilowała chmara jeleni. Zaskoczony myśliwy z nizin na jej widok zdębiał. Emocje nie zawiodły kol. Łukasza, który celnymi strzałami pozyskał dwa jelenie. Pod koniec pędzenia na linię wybiegły dziki, kol. Kamil w przeciwieństwie do ojca zareagował natychmiast i zdecydował się na strzał. Po krótkiej interwencji jamnika Karata dzik został znaleziony. W kolejnym miocie kol. Szyposznikow strzelił pod nogami dzika. Po tak udanym pędzeniu udaliśmy się do siedziby na posiłek, gdzie pod wiatą czekała gorąca kowarska strawa.
Prowadzący Radek szerokim gestem zaprosił uczestników polowania do rewiru „Mrówcza Góra” i tradycyjne ten zasobny w zwierza miot nie zawiódł. Kol. Waciak nadał przez radio otwartym tekstem Odyniec !!!! i wszyscy na linii zerwali się na równe nogi! dzik jednak cwanie obchodził psy, mimo starań naganki i psów wypychanie na linie „czarnego cwaniaka” nie powiodło się.
Jelenie poszły na gości – Mateusz i Maciej strzelili po łani, a Tomek i Michał pudłowali solidarnie do byka.
Uroczysty pokot z oprawą wyłonił :
Króla Polowania – kol. Łukasza z K.Ł Knieja Świdnica
Vice Króla – kol. Matusza z K.Ł Knieja Świdnica
Vice Króla kol. Macieja z K.Ł Ostoja Jelenia Góra
Do medalu pudlarza za byka koledzy wystąpili niemal równocześnie, ale Tomasz był szybszy 🙂
Serdeczne dzięki należą się brygadzie naganiaczy i ich psom za bardzo efektywna prace w miocie.
Dziękujemy gościom za przybycie oraz za wielokrotne zaproszenia do Świdnickiej kniei.
Do zobaczenia, Darz Bór!





Członkowie naszego koła od lat są zaangażowani w działalność społeczną i kulturowa współpracując ze szkołami, Urzędem Miasta i Gminy w Kowarach oraz Nadleśnictwem Śnieżka.
czytaj więcej »